Pies kocha bardziej człowieka niż samego siebie - Rozmowa z Krzysztofem Przepiękny wywiad Dostrzegam poezję w umiłowaniu Natury w każdym jej przejawie czy wiedzieliście jak nawiązać kontakt z Duszą psa, kota itd.???
Psy często liżą się, by pomóc sobie wzajemnie w dbaniu o higienę i w dotarciu to miejsc, które psu trudno samemu umyć, np. do czubka głowy. Dlatego jeśli pies często Cię liże, oznacza to po prostu, że chce zadbać o Twoją czystość. Reklama. Dla psów lizanie jest także oznaką szacunku i uległości.
Jak poznać, że pies kocha właściciela? Jakie są objawy psiej miłości? Poznaj 7 dowodów, które wskazują, że twój pupil kocha Cię nad życie!
Pies patrzy ci w oczy, gdy robi kupę, ponieważ defekacja to taka chwila, w której pies może się czuć zagrożony. Psy to zwierzęta stadne, które mają doskonale opracowane mechanizmy funkcjonowania w grupie i to jeden z dowodów na to, że traktują nas, ludzi, jak część swojej rodziny. Contents ukrycie 1 Dlaczego pies patrzy na ciebie […]
Jeśli pies śledzi Cię jak cień, może być tak przywiązany, że chce nieustannie przebywać obok Ciebie, nieważne czy idziesz do toalety, zrobić herbatę czy wyjąć pocztę ze skrzynki. Jeśli Twój pies Cię kocha, chce z Tobą spędzać każdą chwilę.
Pies jest jedyną istotą na ziemi, która kocha cię bardziej, niż siebie samego. Ktoś, kto nigdy nie miał psa, przeoczył cudowną część życia. Psy nie są całym naszym życiem, ale sprawiają, że nasze życie jest całe. Życie jest takie krótkie, a nasze zwierzęta większość czasu spędzają czekając, aż wrócimy do domu.
. {"type":"film","id":449935,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/M%C3%B3j+przyjaciel+Hachiko-2009-449935/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Mój przyjaciel Hachiko 2015-04-18 15:28:01 Ale już to się nigdy nie zmieni. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5 piter77746 zależy od człowiekasą tacy, którzy kochają jak najbliższą rodzinę, na równi z rodzicami i rodzeństwemmam tak też :) Zgadzam się, ja też tak kocham mojego psiaka i tego którego już nie ma również .. ;) Na równi z rodzicami i rodzeństwem? Dla mnie to już jest lekki bałagan w systemie wartości. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7 GimmieShot nie każdy musi aż taki bałagan miec, ale lepsze to niz trzymanie np w budzie bo "ee pies nic nie czuje, ani zimna, ani smutku" Od czego według Ciebie jest buda, może lepiej trzymać jakiegoś bnydlaka (np. wilczura), zamkniętego w czterech ścianach w bloku? użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7 van_der owszem, jeśli zapewni mu się wystarczającą ilość ruchu, to może być trzymany w ciepłym i przytulnym trzymany ileś lat na dworze łatwo się dostosuje do mieszkania w domu/bloku, a pies wychowany w domu/bloku po wyrzuceniu na dwór mowi samo za widać już, że jesteś ignorantem bez sumienia więc nigdy nie zrozumiesz uczuć czworonogów. Własne wygody najważniejsze Owszem małe pieski trzymiemy w domu, ale już większe ( w szczególności te największe) tylko w ogródku w budzie, takie zwierzę zamknięte w czterech ścianach źle się czuje, ono potrzebuje swobody mieć sobie gdzie pobiegać kiedy tego potrzebuje, a nie jak go łaskawie pan wypuści.. Blok to nie miejsce do trzymania wielkich psów, już nie raz w mojej okolicy porzucono właśnie takie zwierzę (przywiezione skądś z daleka zapewne z jakiegoś większego miasta) teraz ostatnio przed zimą był to wilczur, kiedyś był to kundel (suka) którą przygarnąłem, zeszłego roku były to znowu koty. Proszę mnie tu nie obrażać, ja Pani nie obrażam, bo to po Pani wypowiedzi widać, że jest Pani miastowa i nic na ten temat nie wiem, u nas nikt nie porzuca bezbronnych zwierząt, u nas one się mają dobrze, a taki miastowy to co przeszkadza mu, czy np. się już znudził, to weźmie go, wywiezie gdzieś za miasto i porzuci. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7 van_der budy są mniejsze od czterech ścian, można trzymać psa w domu i mieć wychodek w drzwiach, żeby latał na ogród kiedy generalnie nie mam nic przeciwko budom, jesli są duże, ogrzewane elektrycznie, czyszczone z insektów i niepodpięte do łańcucha bądź nieumieszczone w klatce, pod warunkiem też, że pies nie jest "jedynakiem". Zimą i jesienią psy w zwykłych budach marzną, trzęsą się, nawet jeśli są mocno futrzate. Ale wy niemiastowi skąd możecie o tym wiedzieć, skoro najczęściej dacie jeść, pić, pobiegać i koniec przejmowania się masę psów ze wsi, które również trafiły do schronisk, a potem były przygarniane do domów, w tym wilczury właśnie, które nie odstępowały w tych nowych domach odpalonego kominka nawet na krok. Z moich licznych obserwacji wynika zresztą, że duże psy nawet w blokach są lepiej traktowane niż na wsiach. A działam aktywnie w wolontariacie tozu i schroniska, stąd widzę. Mam sama też psa, który jest jak członek rodziny i ma życie, o jakim każdy wiejski podwórkowy psiak może pomarzyć. I boli, że większość psów jest traktowana jak darmowy odstraszacz i stróż bez potrzeb, skoro można z nich wiele wykrzesać i budzić się z uśmiechem na ryju na widok ucieszonego pyszczka, że wreszcie otworzyłeś oczy i potarmosisz go na dzien dobry. Pies nawet na 2 hektarowym ogrodzie czuje sie jak w klatce użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8 p00int666 Człowiek pan wszechświata, umie czytać w myślach psów xD Pies to stadne zwierzę, wszędzie mu dobrze, byle przy człowieku. Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem piter77746 Dlaczego zaniżasz ocenę tego filmu ? :) simon3333 Dziwne pytanie :| z tego samego powodu przez który to zawyżasz ocenę tego filmu, bo w jego odczuciach jest on średni a w twoich rewelacyjny? Internetowa_Corrida Ok,spoko :) simon3333 tak naprawdę to ja zaniżam bo dałem temu płaksiwemu "dziełu" 1/10 :) Andy_Meet Przeproś wszystkich i wyjdź :) simon3333 Ok. Przepraszam, wychodzę ;-) piter77746 Jest w stanie. piter77746 Szkoda, że człowiek nie jest w stanie tak kochać drugiego człowieka jak pies do człowieka. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 10 piter77746 Pies to tylko zwierze. Radzę podjąć terapie. A człowiek to tylko człowiek. użytkownik usunięty spokowap Otóż to. Człowiek to tylko człowiek, a nie Bóg. spokowap człowiek nawet do pięt zwierzętom nie dorasta.. Kopciurek Dokładnie... użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9 Kopciurek Człowiek jest zwierzęciem. koja96 ocenił(a) ten film na: 9 WŁAŚNIE XD Człowiek to tylko zwierzę, równie dobrze można powiedzieć :) Figula ocenił(a) ten film na: 7 koja96 No właśnie ktoś na lekcjach przyrody w podstawówce nie uważał, bo człowiek też zwierzę. spokowap skoro nie dorastasz psu do pięt to mogę cię uwiązać do budy i trzymać na podwórku :> piter77746 a najgorsze w tym wszystkim co piszeszjes to że niestety masz racje . piter77746 Jest wstanie :( kieko ocenił(a) ten film na: 7 piter77746 Zakłócę Twój disnejowski obraz pieska i powiem, że one nie posiadają ludzkich uczuć. Pewnie myślisz, że się nie znam, ale mam sporą wiedzę na ten temat. Nie zmienia to faktu, że są wspaniałe i kochane. kieko Masz (miałeś) własnego psa czy też swoją wiedzę czerpiesz z książek? Widziałem kiedyś psa leżącego na czyimś grobie i warczącego do każdej osoby, która się do niego przybliżyła. Uważasz, że to nie był grób jego Pana i się położył niby przypadkiem na cudzym? kieko ocenił(a) ten film na: 7 piter77746 Miałem, mam i będę mieć, bo kocham te zwierzęta. Poza tym pracuję z psem, moja żona jest terapeutą i pies jest właśnie szkolony do dogoterapii. Nie widzę nic złego w czerpaniu wiedzy z książek, jest to o wiele praktyczniejsze niż wyrobienie sobie opinii na podstawie nawet kilku własnych psów. Książka jest napisana przez profesjonalistów, którzy znają się na rzeczy, a swoją opinię opierają na doświadczeniach innych hodowców/treserów/behawiorystów. Także masz długoletni łańcuch obserwacji i badań zachowania. Jeśli chcesz, to mogę Ci podpowiedzieć kilka wartościowych pozycji. Przypadek o jakim wspominasz, rzeczywiście jest fascynujący, ale to bardziej wynika z przywiązania, co u psów większości ras jest do zaobserwowania. Nie świadczy to wcale o tym, że psy posiadają ludzkie cechy. Nadal są to zwierzęta. kieko A przywiązanie nie wynika z miłości? piter77746 Możesz dokładniej opisać, dlaczego uważasz, że pies nie potrafi kochać? Kiedy można by było powiedzieć, że czyimś zachowaniem kieruje miłość, a u psów tego nie ma? piter77746 Pies, który ogrzewa własnym ciałem zmarźnięte dziecko; pies, który zawiadamia właściciela, kiedy widzi, jak obcy ludzie włamują się do gospodarstwa. To są przypadki z życia, opisywane w prasie/mediach, a te psy nie były w jakikolwiek sposób tresowane. Albo przykład od sąsiadów. Pies wyszedł wieczorem na balkon. Sąsiadka powiedziała do niego: Rex! Co tu robisz? Miałeś iść spać! Po czym pies ziewnął i wrócił do mieszkania. Jak to wytłumaczysz? piter77746 Jeszcze ciekawy link piter77746 A mnie zastanawia coś innego: czy gdyby stworzyć film, w którym to człowiek tak tęskni za drugim człowiekiem, czy wywoła to taką samą falę wzruszenia w masach jak tęsknota międzygatunkowa? ladyarwena A niby dlaczego miały nie wzruszać? -moim zdaniem taka historia jest w stanie jeszcze bardziej wzruszać - Chociaż moim zdanie coraz częściej to niestety ludzie są dla drugiego człowieka wilkami ): piter77746 Nieprawda, ja pokochałam psa mojej siostry, jak byłaby to moja prawdziwa siostrzenica, haha członek rodziny na równi, a jest to mops! piter77746 nie widziałeś (jakaś durna kompilacja) tego typa co lizał pysk swojego psa...może to i dobrze dla ciebie, w końcu (...)nie da się odzobaczyć :| ale nie przesadzałbym z tymi psami. nie bez powodu mówi się wierny jak pies a nie kochający jak pies. lubię zwierzęta i nie uważam, że instynkt to wszystko co nimi kieruje, ale mimo wszystko nie przypisywałbym tak złożonego uczucia zwierzęciu. Figula ocenił(a) ten film na: 7 piter77746 Może głupie, ale właśnie za nastawienie tych niby właścicieli do tego psa moja ocena poszła w dół... Byli naprawdę beznadziejni. Figula To znaczy? Figula ocenił(a) ten film na: 7 buterfly Za nic nie mógł spać z nimi w domu, jakby to było coś strasznego. Widać, pies nawet nie przywiązał się do reszty rodziny, która najwyraźniej słabo się nim zajmowała, a po śmierci swojego "pana", kompletnie nie umieli o psa zadbać, nawet go nie odwiedzali... To było najsmutniejsze w tym filmie, a zarazem najgorsze. Sama bym tak nie umiała, nawet gdyby pies nie był do mnie bardzo przywiązany i wolał siedzieć na stacji to starałabym się do niego przychodzić, karmić, sprawdzać, czy jest zdrowy. Figula Uważam że trudno że też był przywiązany, skoro mieszkał z ojcem a córka się wyprowadziła i wnioskuje nie odwiedzała ich za często. Dwa gdy im właśnie uciekł to przecież go szukali, nie zostawili go na pastwę losu. piter77746 NIEPRAWDA MI MOJEGO KUBUSIA DO DZIS BRAK KOCHALAM I KOCHAM GO JAK SYNKa piter77746 Pies kocha człowieka miłością bezwarunkową. U człowieka o takie uczucie bardzo trudno. użytkownik usunięty piter77746 Jest w stanie. W nielicznych przypadkach, ale jest. Mój będzie ze mną nawet jak ze starości będzie mi srał na głowę we śnie. piter77746 Bzdura
Odpowiedzi Pies jest zawsze wierny człowiekowi... dlatego jest nazywany "przyjacielem człowieka"niektórzy ludzie są na tyle STRASZNIE GŁUPI, że biją psy. A pies nadal go kocha... Ale gdy człowiek zostawi gdzieś psa, np. przywiąże w lesie, wtedy pies już nie ufa ludziom i przestaje kochać. trzeba dużo czasu,zeby nabrał zaufanie i zaczął ponownie kochać:) Sądze, że pies bardzo kocha swojego właściciela, i nawet jeżeli ten byłby dla niego okropny, pies zawsze mimo wszystko będzie go kochać, nie ważne jaki to drań. Pies zawsze będzie mu wszystko wybaczać... Co człowiek musi zrobić? hmm, najlepiej go ignorować, nie dawać mu świadomości to, że się nim przejmuje, interesuje w jakikolwiek sposób, w najgorszym przypadku można go uderzyć ale nie mocno. W ogóle, odradzam tego. Po prostu jeśli go nie chcesz to oddaj Go do schroniska. blocked odpowiedział(a) o 20:29 pies zawsze kocha czlowieka jest do niego przyzwyczajony :) Czlowiek musi bardzo mu dokuczać zeby do czlowieka nie przychodził unikał go itp lepiej nie dokuczać psy są bardzo kochane :) musisz się z psem rozstać?Też to kiedyś przechodziłam przez da się zrobić tak aby pies przestał cie byś wyrządzić mu krzywde :(Będziesz musiała się z tym pogodzić Wydaje mi się, że pies to jedyna istota na świecie, która kocha cię bezinteresownie i ponad przestał cię kochać musiałbyś się bardzo postarać ;p Pies jest stworzeniem, które kocha nas bez względu na wszystko. Nie da się go od tego odzwyczaić. Nie raz widziałam programy o okrutnym traktowaniu zwierząt- właściciel psa bił, głodził, a nawet katował... a pies? Siedział tam gdzie miał, nawet nie skomlał, aby nie sprawiać właścicielowi bólu, który on teraz czuje. Pies widzi w człowieku cały świat, dla psa człowiek jest jak przyjaciel, jak matka... Według mnie, to jeżeli człowiek da psu nadzieje i potem nagle przestanie go kochać, to pies nigdy nie przestanie człowieka kochać.. Nawet jakby go bił i martretował, to pies nie przestanie Go kochać...Ale to chyba nie dobrze, ponieważ pies może przez to cierpieć.. Smutne, ale naiwność psa jest wielka.. Kocham psy i szkoda mi troche tych psiaków, które krzywdzą tak piękne i mądre stworzenia.. blocked odpowiedział(a) o 20:51 Oczywiście, tak samo jak człowiek może przestać kochać człowieka. Raczej mało jest psów które nie kochają człowieka. Dlatego sie mówi ze pies to naj przyjaciel człowieka. Bo zazwyczaj pies mimo wszystko bedzie cie kochałJednak gdy bedziemy go bic, nie karmić go i ignorować to pies przestanie nas kochac Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Człowiek posiada wielki dar – dar mowy, ale większość z tego, co mówi jest puste i zwodnicze. Zwierzęta mówią niewiele, ale to niewiele jest prawdziwe i użyteczne; więcej trzeba cenić rzecz małą i prawdziwą, aniżeli wielkie oszustwo. Te słowa Leonarda Da Vinci odnotowane zostały około roku 1500 w jego osobistych zapiskach. Empatia to nie tylko rozumienie stanów psychicznych i emocjonalnych drugiej osoby, ale także przewidywanie uczuć, myśli i reakcji przy przyjęciu, co istotne sposobu widzenia, czy postrzegania rzeczywistości przez te osoby. To zjawisko z pogranicza psychologii i pedagogiki terapii powinno być bliskie dwóm profesjom zawodowym – prawnika i lekarza. Kto nie lubi ludzi, nie powinien wykonywać tych zawodów, chyba, że kieruje się względami preferencji finansowych czy nadgodnością zawodu, stwarzając u innych pozory zrozumienia i życzliwości. Polska to państwo położone pomiędzy imperium rosyjskim i jego polityką dominacji i niszczenia, a Zachodnią Europą, którą początkują Niemcy. Obecnie wielkie Niemcy, które umiejętnością współistnienia i współzachowania, zyskują sobie powszechną aprobatę. Ta sympatia nie przekłada się na wszystkich, ale jest to problem polityków, którzy z niszowych pozycji swoich stanowisk, wkroczyli na salony demokracji w brudnych zabłoconych butach. Niejednokrotnie prezentują pozycję pogańskiego chrześcijaństwa, poczynając od „znaku pokoju” przekazywanego sobie w kościele, do odrzucenia innych wartości, w imię własnych. Sakralność i świat poza irracjonalny są jednak wygodne, bo dają szansę na w miarę dostatnie życie. Wernyhora z Wesela Stanisława Wyspiańskiego to postać, która przekracza granice między światem realistycznym i fantastycznym jawiącym się w tym dramacie. Przekazywany Gospodarzowi tj. Włodzimierzowi Tetmajerowi złoty róg symbolizuje zjednoczenie narodów. To zjawa zmarłego legendarnego kozaka. Chochoł w finalnej scenie dramatu wprawia weselników w senny trans uniemożliwiając podjęcie jakichkolwiek działań. Postać ta kryje w sobie nie tylko symbole zgubnej tradycji, współczesnej negacji, ale także idei nierealizowanych, a odłożonych na przyszłość. Chochoł to symbol marazmu i usypiania narodu polskiego w obliczu ważnych wydarzeń historycznych. Przywołałem ten dramat narodowy, nie dla przypomnienia czasu matur, ale dla odwołania się do rozsądku i nieakceptowania pozornych zachowań wskazujących na potrzebę wspólnego dobra, a w rzeczywistości – zaspokojenia swoich partykularnych, prymitywnych oczekiwań, mających prowadzić do pasma sukcesów. Megalomania oraz przyrzeczenia, składane często bez pokrycia, stają się wypadkową działań wielu ludzi, wbrew ich przeświadczeniu o własnej nieomylności. Sukcesy te, nie zawsze zawodowe, mają budować wzorce na własne potrzeby i oczekiwania, z myślą o akceptacji przez innych. To jak z nawoływaniem do wspólnej zgody poszanowania Konstytucji, którą trzeba aktualnie zmienić i udoskonalić rzekomo na potrzeby Dobra Narodowego. Tylko dlaczego demokratyczny świat od lat dbając o przyjęte pryncypia, nie deprecjonuje ustawy zasadniczej i instytucji z niej wynikających w służbie narodu? Polityka prowadzi tych, którzy pragną być wybrani do wypaczania słów i gestów, a sztuczne uśmiechy przypominają plastikowe bannery ze sloganami i obietnicami. Zmiana opcji i punktu widzenia tłumaczona jest racją stanu, lub jak ktoś woli – potrzebą chwili bądź zaistnienia. Posiadanie psa może bez wątpienia sprawić wiele radości. Relacja człowiek – pies przynosi wiele korzyści zarówno właścicielowi, jak i czworonogowi. Nawet w najlepszych momentach mogą pojawiać się problemy, gdy człowiek źle interpretuje zachowanie swojego pupila. Nie bez powodu przywołałem na wstępie tego felietonu potrzebę uczucia empatii. Psy są mistrzami w odczytywaniu mowy naszego ciała. Potrafią dokładnie określić, jakie mamy samopoczucie, nastrój, a nawet jaki jest stan naszego zdrowia. Aby zrozumieć psa, musimy prawidłowo odczytywać wysłane przez niego komunikaty. Musimy patrzeć na świat z jego perspektywy. Podobnie jest z empatią prawniczo – lekarską, która niejednokrotnie ogranicza się, jak wspomniałem, do rzekomej potrzeby zrozumienia przyjętych założeń. Niejednokrotnie poparta jest otrzymywanymi dobrami doczesnymi, a nie życzliwością i potrzebą zrozumienia, czy wiedzą z zakresu psychologii, której założenia obie te profesje połączyły. Dostrzegam, że osoby, które trudno sobie radzą nieraz z błahymi problemami, które niesie powołanie zawodowe czy oczekiwania rodzinne, często w sposób wyimaginowany uciekają w legendarną, zmitologizowaną przyszłość, budując niestety wzorce zachowań wyłącznie na własne potrzeby i oczekiwania. Trauma i lęk powodują, że wracamy często do stanu sprzed lat. Pożółkłe recepty na życie stają się siłą przetrwania, żeby nie powiedzieć – istnienia nadal, ale niestety już w wymiarze doznań wymuszonych. Następuje rozwarstwienie klas, chociaż jest to dziwne, że sprzedawca odkurzaczy nie może być godzien stanu posiadacza nieruchomości na Wyspach Owczych, a prymitywizm zastępuje uduchowiony stan inteligencji. Polityczne manipulowanie staje się nam bliskie i potrzebne zarazem. Przyjaźń staje się oczekiwaniem na to, co może dać mi inny człowiek, czy może mi pomóc, czy też pozwoli dotrzeć do źródeł „mocy czarownej”. Jeżeli nie, to stajesz się „bioponem” – nawozem barwiącym hortensje. Stajemy się z wolna sprzedawcami pizzy, wierząc, że dostarczany towar jest gatunkowo doskonały, smak wyśmienity, a składniki nie skażone współczesną technologią. Zapominamy, że osoby bliskie oczekują od nas nie zawsze pomocy finansowej, czy zbawienia, które nie jest realne, ale w rzeczywistości trochę ciepłych słów, które potrafią budować nowe relacje przy istnieniu dotychczasowych. Wychodzimy poza sformatowane lata dzieciństwa, mówimy głośno o latach rzekomo szczęśliwych, ale prawdziwie jesteśmy przekonani o naszej nieomylności, słusznej zawsze decyzyjności i rozwadze graniczącej niejednokrotnie z głupotą. Może głupota to za mocne słowo. Nazwijmy to po prostu „brakiem szczęścia w codziennym myśleniu”. Serdeczność zaczyna przypominać nieraz „pocałunek śmierci”. Nasze wartości stają się powoli towarem na sprzedaż, w zależności od pozycji, którą zajmujemy, czy od nastroju zwykłego, codziennego zadowolenia z tego, co robimy. Zastanówmy się nad postawami, które nie chcą korelować ze słusznością, bzdurnymi poglądami, czy twierdzeniami przez nas stworzonymi, wyłącznie na potrzeby chwili, czy dokonań zawodowych. Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możemy się przed nim ośmieszyć, a on nie tylko, że nie będzie na nas patrzył krytycznie, ale także będzie starał się dorównać naszym stanom emocjonalnym w danej chwili. Wrażliwość, kłóci się bowiem ze stanem doskonałości w każdej dziedzinie. Słowa pychy nie mieszczą się w kategoriach próby zrozumienia innych, a magiczne gesty wiary, przeczą codziennym postawom. Zachowanie to godne Judasza Iskarioty, który wydał Jezusa w ręce Sanherynu. Może te słowa są zbyt dalekie idące w swoim wymiarze, ale obserwując ludzi różnych profesji czy zamiłowań pozazawodowych (o ile jeszcze takie mają), stanu majątkowego, cenzusu wykształcenia, dochodzę do wniosku, że zagubiliśmy gdzieś zwykłe słowo „dziękuję”. Gubimy poczucie cudzej tożsamości, narzucając innym porę nie zawsze stosowną na wypicie kawy czy herbaty, czy kolor skarpetek. Żądamy poczucia wspólnej integracji, nie szanując czyichś indywidualnych zachowań i przyzwyczajeń. Świat generalnie jest zbudowany na zasadzie indywidualności przechodzącej w zespołowość, ale te dwie cechy muszą ze sobą współgrać i być wypadkową „pakietu dalszych zasad i zachowań”. Jack London mówiąc o psach stwierdził, że dobroczynność nie polega na dawaniu kości psu. Dobroczynność to kość dzielona się z psem wówczas, gdy jesteś równie głodny jak i on. Alternatywność daje nam prawo wyboru. To, co jednak wydaje się „passe”, a więc niemodne i przestarzałe, nie musi być utożsamiane z wzorcami, które wszyscy muszą przyjąć i akceptować. Powracając do magicznego świata zwierząt musimy pamiętać, że pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha swojego właściciela i jego najbliższych niż samego siebie. Nie wędrujmy więc z głową zwróconą do tyłu, bo jest to zabieg nie tylko niebezpieczny, ale prowadzący do urazu przy ewentualnym upadku. Jak twierdzą ci, co psy mieli i mają, świat byłby lepszym miejscem, gdyby każdy potrafił kochać tak bezwarunkowo jak pies. Nadchodzi jednak czas letnich wyjazdów i wędrówek, ale i czas niezaplanowanej samotności tych, którym życie odebrało najbliższych. Nasz „sierściuch” niezależnie od rasy czy umaszczenia także nie lubi przechowywania go w warunkach zbliżonych do popularnej ochronki. Pamiętajmy o tym, aby nie stracić wdzięczności i życzliwości, a także oddania tak bardzo potrzebnego w życiu. Starajmy się pamiętać, że nie zawsze wypowiadane słowa są słuszne i racjonalne, że potrafią boleć. Zabiegajmy, wsłuchując się w czyjś oddech, aby zrozumieć, tok jego myślenia i nie starajmy się lecząc kompleksy, wymagać od innych uznania za słuszne racji, które z zasady są niedorzeczne. Argumentacja to nie jest postawa akceptowania siebie, ale szukanie sposobu na pogodzenie zdrowego rozsądku z postawami przeciwnymi. Christopher Morley powiedział kiedyś słusznie, że nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach, jak twój pies. Pamiętajmy, że to życie pisze encyklopedię, a demokratyczna konstytucja rodzi język prawa. Prawo powinno prowokować do myślenia, ale niestety – samodzielnego myślenia zastąpić nie może. Artur Sandauer – pisarz intelektualista w przełomowym roku 1956 –wypowiedział cenne słowa: rozum podrożał, odwaga staniała. Te słowa są jak najbardziej aktualne także dzisiaj. W swoim zakłamaniu i fałszywej propagandzie zaczynamy tracić właściwą sobie orientację. Musimy i powinniśmy się temu przeciwstawiać. A na zakończenie przypomnę tylko, to co stwierdzili rzekomo naukowcy, że mężczyzna ma trzy razy większe szanse na otrzymanie numeru telefonicznego od nieznajomej, ładnej dziewczyny, jeżeli towarzyszy mu pies, bez względu na rasę. Pamiętajmy, że za pieniądze możemy kupić psa, ale nie machanie jego ogona. Ta maksyma niech nam towarzyszy w życiu tak zawodowym, jak i prywatnym. Miłych wakacji.
Dlaczego pies liże człowieka? Zastanawialiście się kiedyś nad tym tak naprawdę? Oczywiście uważamy, że jest to sposób, w jaki pies komunikuje nam, że nas kocha i okazuje swoją sympatię i oddanie. Ale czy jest tak na pewno? Czy to wszystko co psiak chce nam przekazać? Codzienne rozstania z czworonogiem nie należą do najłatwiejszych – w końcu wychodzimy zazwyczaj codziennie do pracy na większość dnia i zarówno my tęsknimy za naszym psem, jak i on tęskni za nami, szczególnie, kiedy zostaje w domu sam i zastanawia się gdzie podział się jego opiekun, kiedy wróci i dlaczego w ogóle wyszedł. Jednak cały ten smutek związany z pożegnaniem jest zastępowany przez nieopisaną radość po powrocie. Psa słyną ze swoich energicznych i radosnych powitań, kiedy to merdają ogonem, skaczą i liżą swoich opiekunów. Dlaczego psy liżą? Jest to jeden ze sposobów komunikacji Twojego psa z Tobą i otoczeniem (czyli też innymi zwierzętami). Pies liże po rękach, po nogach, a nawet po twarzy. No właśnie, dlaczego pies liże człowieka po nogach? Lizanie po nogach jest również dość częstym zachowaniem psa. Może to robić z sympatii ale możliwe, że pies liże stopy, ponieważ są spocone, a w pocie znajduje się wiele cennych minerałów. Dlaczego pies liże wszystko? Psy poprzez zmysł smaku poznają świat. Szczególnie szczeniaki. Jeśli zatem Twój pies jest szczeniakiem, jest duże prawdopodobieństwo, że liże wszystko, żeby uzyskać jak najwięcej informacji o świecie, a także sprawdzić, co nadaje się do jedzenia, a co nie. Warto uważać, by w zasięgu szczeniaka nie znajdowały się przedmioty, które mógłby połknąć w całości, skończy się to bowiem pilną operacją, o ile w ogóle szczeniak to przeżyje. Dorosły pies również może w ten sposób poznawać świat, szczególnie nowe przedmioty czy członków rodziny. Dlaczego pies liże po twarzy? Przyczyn tego zachowania można z całą pewnością doszukiwać się u psich przodków, czyli u wilków. Lizanie po pyszczku rodziców sprawia, że dzielą się oni z młodymi nadtrawionymi resztkami pokarmu. Można nawet zauważyć takie zachowanie u starszych wilków, ale jest to tylko rodzaj konwenansu społecznego, nie opiera się na tym ich całe żywienie. Jakie są inne powody tego, że pies mnie liże? Do innych powodów tego, że pies liże, można z pewnością zaliczyć to, że zdobywają dzięki temu informacje. Liżąc człowieka, są w stanie dowiedzieć się, czy jesteśmy zestresowani, zmęczeni, czy może radośni. Nie od dzisiaj wiadomo, że psiaki świetnie wyczuwają nastrój człowieka! Kolejnym powodem jest dbanie o Twoją higienę. Tak, naprawdę! Twój psiak uważa Cię za członka swojego stada, a w końcu o swoje stado trzeba dbać. Psy często liżą się, by pomóc sobie wzajemnie w dbaniu o higienę i w dotarciu to miejsc, które psu trudno samemu umyć, np. do czubka głowy. Dlatego jeśli pies często Cię liże, oznacza to po prostu, że chce zadbać o Twoją czystość. Dla psów lizanie jest także oznaką szacunku i uległości. Ten gest mówi, że psiak uważa Cię za osobnika, który stoi w hierarchii wyżej od niego, a także, że Ci ufa i zwyczajnie Cię lubi. Zapisz się na newsletter!
Jak pies mówi, że Cię kocha?Miłość jest bezwarunkowa, prawdziwa i bezinteresowna, to przyjaźń, przyjemność i swoboda przebywania razem, spokój i harmonia. Ważne by nie była ona jednostronna, byśmy ją na codzień zauważali i doceniali. Bo każdy pies kocha: wykazuje przywiązanie i wdzięczność za codzienność bycia tu i teraz – ale i na zawsze – w zdrowiu, ale i też na starość oraz w chorobie – naszej i jego… Zdarzają się oczywiście „psy problemowe” (które były pół/dzikie, niestałe emocjonalnie, niezrównoważone), ale bez względu na ich ciemną stronę – dla nich także arcyważny jest psiej miłości♥ patrzy na Ciebie (wzrok podążający, utkwiony) ♥ zaciekawienie i oczekiwanie ♥ chęć współpracy, zabawy ♥ lizanie dłoni, twarzy lub mokrego ciała po kąpieli (to sygnał uspokajający oraz zbieranie Twojego zapachu) ♥ ziewanie (to taki rytuał odprężenia, wzajemnego uspokajania) ♥ spacer bez smyczy, słuchanie Ciebie i jakby mimowolna ocena Twojego zadowolenia i spokoju ♥ chodzenie za Tobą na spacerach (tak jesteś ważny, że boję się Ciebie zgubić) lub: ♥ spacer swobodny z węszeniem, przystawaniem, ale ciągłą subtelną obserwacją „kątem oka” (psów stabilnych nie trzeba wołać, bo zawsze wiedzą gdzie jesteś) ♥ akceptacja zabiegów higienicznych oraz weterynaryjnych w Twojej obecności, ♥ przy dyskomforcie, nagłym bólu pies szuka u Ciebie pomocy ♥ kontakt dotykowy inicjowany (położenie łapy, zachęta do zabawy, przynoszenie zabawek) ♥ leżenie psa na boku, możliwość dotykania okolic brzucha, gardła ♥ sen spokojny, głęboki, relaksujący (Twój dotyk nie powoduje stresu tylko leniwe przebudzenie) ♥ spanie z Twoimi lub na Twoich ubraniach (bardzo ważne u psów wykazujących lęk separacyjny)
jak pies kocha człowieka